Wejścia

sobota, 17 lutego 2018

Srebro koloidalne? Co to takiego?


Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją, na którą wiem, że wiele osób czeka z niecierpliwością!
Mianowicie chodzi o ... Srebro koloidalne z firmy Alter Medica!

Co to właściwie jest? Jest to tonik, który nadaje się do każdego typu skóry. Czy jest to w takim razie produkt idealny? Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii, to zapraszam do dalszej części postu :)

Tonik znajduje się w dużej, szklanej, ciemnej butelce, która niestety jest dosyć ciężka (dla mnie jest to minus, bo często jeżdżę między Żywcem a Katowicami).


Na opakowaniu możemy znaleźć takie informacje:
"Tonik z zawartością najwyższej jakości srebra koloidalnego, do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Stosowany regularnie niweluje dolegliwości dermatologiczne.
Działanie:
- oczyszcza i reguluje wydzielanie sebum,
- ogranicza przetłuszczanie skóry trądzikowej oraz powstawanie zaskórników i wyprysków,
- delikatnie matuje i odświeża,
- łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia skóry wrażliwej,
- pielęgnuje i pomaga zachować właściwą kondycję skóry normalnej.
Efekt: czysta, świeża, zmatowiona skóra o zdrowym kolorycie.
Tonik nie powinien być stosowany przez osoby uczulone na srebro. "

Ja mam skórę mieszaną, ze skłonnością do przetłuszczającego się czoła, oraz do lekko przesuszonych policzków i okolic nosa.
Srebra używam dwa razy dziennie od dłuższego już czasu, około dwóch-trzech miesięcy.
Używam srebra rano i wieczorem po umyciu twarzy żelem myjącym (o mojej codziennej pielęgnacji pisałam tutaj-klik)  , aby przywrócić odpowiednie pH skóry.
  
Początkowo produkt aplikowałam wacikiem lekko go wklepując, teraz część przelałam sobie do opakowania z atomizerem, które jest zdecydowanie bardziej poręczne.
Po aplikacji czekam około 30 sekund, a później nakładam krem na dzień lub na noc w zależności od pory dnia.
Czy i jakie zauważyłam działanie srebra koloidalnego?

Zdecydowanie widzę poprawę kondycji mojej skóry!
- Czoło już aż tak bardzo się nie przetłuszcza, aby było matowe przez długie godziny wystarczy mi najzwyklejszy puder drogeryjny, który kiedyś nie dawał rady. :)

- Podrażnienia w okolicach nosa (od ciągłego kataru) niemal całkowicie zniknęły! skóra jest tam nawilżona i nie borykam się już z ciągłymi odstającymi mini skórkami.
- dodatkowo zauważyłam, że w okolicach nosa dużo mniej pojawią się malutkich wągrów, z którymi nie potrafiłam sobie kiedyś poradzić (częściowo myślę, że jest to spowodowane regularnym używaniem żelu myjącego i peelingu twarzy)
- kiedy pojawi mi się jakaś krostka, to kilka razy w ciągu dnia smaruję ją srebrem i na drugi dzień jest zdecydowanie mniejsza


Srebro przetestowałam też na moim chłopaku, który efekty jego działania zauważył już po dwóch(!) aplikacjach! Często powstawało u niego podrażnienie po goleniu(czerwone plamki) które teraz ustało niemal całkowicie!

Srebro poza tymi zaletami o których pisze producent ma także właściwości odkażające, dlatego stosować mogą go też osoby z trądzikiem. Czy faktycznie poprawia wygląd skóry po trądziku nie wiem, bo ja go nie mam, ale prawdopodobnie tak.


Czy kupie kolejne opakowanie? - Zdecydowanie tak!
Za koszt około ~30 zł mamy 500 ml produktu, który jest bardzo wydajny, nawet przy stosowaniu dwa razy dziennie wystarczy na długo. Moim zdanie zdecydowanie warto zakupić, bez względu na to, jaki masz rodzaj cery :)


Jest to dla mnie produkt idealny! (poza ciężką butelką, ale z tym już sobie poradziłam :D )

Wybaczcie nie do końca pięknie wykadrowane zdjęcie i tylko jedno, ale ja obecnie mam srebro w pojemniku po innym toniku i poprosiłam bliską mi osobę o zdjęcie opakowania ;)


Zapraszam Was także do obserowowania mojego profilu na:

                                                        INSTAGRAMIE 
                                                        FACEBOOKU

Tam będą informacjo o nowych wpisach na blogu :)
Możecie zaobserwować mnie również w google, jeśli macie ochotę :)

 



poniedziałek, 22 stycznia 2018

Pielęgnacja twarzy w 4 (6?) krokach

Często zmagałam się z przesuszoną skórą twarzy, odstającymi suchymi skórkami, łuszczącymi się płatami skóry szczególnie przy nosie i ważącym się podkładem.. Jak możecie się domyślać, wyglądało to okropnie. Problem ten w lecie trochę się wyciszał, jednak nie znikał niemal nigdy.


 Jak temu zaradziłam? Zaczęłam odpowiednio dbać o moją twarz!




  • Zaopatrzyłam się w odpowiednie kosmetyki. Krem na dzień, krem na noc, tonik, żel myjący do twarzy(nie mylić z płynem/żelem/mleczkiem do demakijażu). Jak ich używać i czy trzeba aż tyle różnych rzeczy? Tak! jednak większość tych, których ja używam dostać można za niewielkie pieniądze w Rossmanie, czy naturze :) Pamiętajcie o wyborze kosmetyków odpowiednich do Waszej cery, moja jest mieszana.


•  Pierwszym krokiem odpowiedniej pielęgnacji jest zmycie makijażu, możecie do tego użyć swojego ulubionego płynu/mleczka/żelu micelarnego. Ja zawsze używam dostępnego w Naturze płynu micelarnego Green Pharmacy 3w1 z owsem. Makijaż zmywamy do momentu, aż płatek kosmetyczny po przejechaniu po twarzy będzie całkowicie czysty. Jeżeli zmyjemy nasz makijaż połowicznie, to kolejne kroki pielęgnacji nie domyją go, a w rezultacie w tych miejscach nasza pielęgnacja nie dotrze do skóry, bo niedomyty makijaż stworzy swoistą barierę.


•  Drugim krokiem jest oczyszczanie. Ja używam różnych żeli myjących do twarzy, szczególnie często sięgam po emulsję myjącą z niebieskiej serii Vianek, która ma za zadanie oczyścić i jednocześnie nawilżyć naszą skórę twarzy. Dla lepszego efektu oczyszczenia używam silikonowej szczoteczki z wypustkami, albo gąbki typu kojac.



 •  Trzecim krokiem odpowiedniej pielęgnacji jest tonizacja skóry, która ma na celu przywrócenie odpowiedniego pH naszej twarzy czyli ok 4.5-6 pH, zatem jest to pH lekko kwaśne. Dla porównania myjąc twarz samą wodą nasza twarz chwilowo przyjmuje pH ok 7.
Tonik przywraca nam odpowiednie pH, dzięki czemu nałożony w następnym kroku krem ma możliwość się wchłonąć, a nie tylko odparować. Jednym z najlepszych toników jakie używałam jest Srebro koloidalne z firmy Dermedica( jeżeli chcecie się czegoś więcej o nim dowiedzieć w kolejnym poście, to koniecznie zostawcie komentarz). Polecam też tonik z Vianka, używałam zielonego i niebieskiego, oba są bardzo fajne, oraz tonik różany z firmy Evree.



•  Czwarty krok to nawilżenie/odżywienie naszej skóry. Jeśli nie stonizujemy naszej twarzy, to nałożony krem w większości odparuje, ponieważ będzie "czekał" z wchłonięciem się do momentu, aż nasze pH skóry wróci do swojego odpowiedniego stanu. U mnie najlepiej sprawdza się krem z niebieskiej serii Vianka na noc, a na dzień żółty krem z Miya Cosmetics myWONDERBALM
Hello Yellow.



•  Dodatkowo, aby cieszyć się piękną cerą powinniśmy raz w tygodniu robić peeling drobnoziarnisty, albo enzymatyczny(ten jest zdecydowanie lepszy dla osób z trądzikiem i wypryskami), ale wystrzegajcie się peelingów gruboziarnistych, zdzierają z naszej skóry zbyt dużo.
 
•  Po zrobieniu peelingu należy stonizować twarz, a następnie nałożyć maseczkę odżywczą/oczyszczającą lub nawilżającą. Mogą to być maseczki kupione w drogerii, albo zrobione przez Was w domu. (niedługo o tym też będzie wpis, śledźcie bloga!).


Dzięki systematycznej pielęgnacji takiej, jak wyżej opisałam w około miesiąc pozbyłam się suchych skórek, wągrów z nosa i niechcianych wyprysków! Jednak bardzo ważna jest tutaj systematyczność, o której należy pamiętać, bo bez niej nie osiągniemy upragnionych efektów.









Dajcie koniecznie znać jak podobał Wam się wpis! 

Zapraszam Was także do obserowowania mojego profilu na:

                                                        INSTAGRAMIE 
                                                        FACEBOOKU

Tam będą informacjo o nowych wpisach na blogu :)
Możecie zaobserwować mnie również w google, jeśli macie ochotę :)

 




poniedziałek, 8 maja 2017

Makijaż francuski

Witajcie!

Dziś przygotowałam dla Was moją wersję makijażu francuskiego.

Postawiłam na wyrównanie kolorytu cery, mocne rzęsy i czerwone usta.

Produkty, które użyłam :

               Twarz:
  • Nawilżająco rozświetlająca baza z Bielendy Lumiere Base 
  • Podkład Pierre Rene Skin Balance, kolor 20 champagne 
  • Korektor z Catrice Camouflage Cream, kolor 010 ivory
  • Puder Rimel Match Perfection, kolor transparent 
  • Bronzer Kobo, kolor Nubian Desert 
  • Rozświetlacz Kobo Moonlight
  • Róż Lovely, Natural Beauty, kolor 01

      Oczy/Brwi 
  • Eyeliner Pierre Rene w kałamarzu
  • Eyebrow Kit The One z Oriflame 
  • Tusz do rzęs 5in1 Wonder Lash Mascara The One z Oriflame
  • Rzęsy Demi Wispies z Ardel
     
      Usta: 
  • Matowa pomadka Moroccan Dream, Matte Liquid Lipstick


    Jak Wam się podobają efekty? :)

    Jak według Was powinien wyglądać makijaż francuski? :) 






  • ZAPRASZAM WAS DO OBSERWOWANIA MOJEGO PROFILU NA INSTAGRAMIE, ORAZ DO POLUBIENIA FANPAGE NA FACEBOOKU
  • INSTAGRAM Klik
       FACEBOOK Klik